U mnie zadziałało po 5 tygodniach. Mam 52 lata.
„Włosy zaczęły mi odrastać w 2 miesiące – teraz znów wyglądam jak 20 lat temu!” Kto by pomyślał, że sekret gęstych włosów odkryję… przypadkiem na miejskim targu!
Jestem zdrowsza, wyglądam lepiej i czuję się o 30 lat młodsza. A przede wszystkim – przestałam się wstydzić swojej głowy - mówi Halina Kowalewska (57 lat) z Katowic.
Halina jest jedną z pierwszych osób w Polsce, które wypróbowały metodę znaną jako „japoński sekret odbudowy włosów”.
„Mamo, tato… coś trzeba z tym zrobić”
– Mamo, twoje włosy są coraz rzadsze.
– Tato, przecież jeszcze niedawno nie miałeś takich zakoli…
Takie słowa słyszy dziś coraz więcej osób po 40. roku życia – niezależnie od płci.
Halina długo to ignorowała.
– Myślałam: „Po co mi włosy w tym wieku? Najlepsze lata już za mną” – wspomina.
Ale prawda była brutalna. Włosy wypadały garściami. Prześwitywała skóra głowy. Fryzura przestała się układać. Zaczęła nosić czapki i chusty. Unikała zdjęć.
– Człowiek nagle wygląda staro, smutno i chorowicie. I to strasznie odbiera pewność siebie – mówi.
Tragedia, stres i… łysienie
Siedem lat wcześniej jej życie wywróciło się do góry nogami.
Jej mąż Tomasz zmarł nagle na zawał. Zostawił ją samą z cukiernią i dorastającą córką.
Stres, brak snu, menopauza, ciężka praca – organizm zaczął się buntować.
– Najpierw wypadały włosy na szczotce. Potem na poduszce. A potem już nawet pod prysznicem bałam się dotknąć głowy – wspomina.
Lekarz powiedział wprost:
„Tak reaguje organizm po traumie. U kobiet przerzedza się czubek, u mężczyzn cofają się linie włosów. Mechanizm ten sam.”
Dziesiątki preparatów. Zero efektów.
Halina próbowała wszystkiego:
- • wcierki z apteki
- • drogie szampony
- • suplementy
- • zabiegi trychologiczne
- • mezoterapię
Wydała kilka tysięcy złotych.
Efekt? Żaden.
– Włosy dalej znikały, a konto w banku razem z nimi – mówi gorzko.
Spotkanie, które wszystko zmieniło
Pewnego dnia na targu spotkała dawną znajomą – Agnieszkę.
– Myślałam, że nosi perukę – śmieje się Halina. – A to były jej prawdziwe włosy. Gęste, mocne, błyszczące.
Agnieszka powiedziała wprost:
– Syn przywiózł mi z Japonii kurację, która pobudza uśpione cebulki włosów. Stosują ją i kobiety, i mężczyźni. Nawet przy łysieniu androgenowym.
Podała nazwę: Gutto Max
– Ostrzegła mnie tylko, że są podróbki i że oryginał można dostać tylko przez oficjalną kampanię – wspomina Halina.
Pierwsze dni: „coś się dzieje”
Już po 3 dniach Halina poczuła:
- ✓ delikatne mrowienie skóry głowy
- ✓ mniejsze wypadanie włosów
- ✓ mniej włosów na poduszce
Po 10 dniach:
- ✓ odpływ w prysznicu przestał się zapychać
- ✓ szczotka była prawie czysta
Po 21 dniach:
- ✓ pojawiły się pierwsze „baby hair”
- ✓ linia włosów się zagęściła
- ✓ czubek głowy przestał prześwitywać
Po 2 miesiącach:
– Fryzjer zapytał, czy robiłam przeszczep.
„To działa także u mężczyzn”
Co ciekawe – preparat zaczęli stosować też dwaj pracownicy cukierni:
- • 41-letni kierowca z zakolami
- • 53-letni cukiernik z łysieniem na czubku
Obaj po 6–8 tygodniach mieli widoczne nowe włosy.
– Jeden z nich przestał nosić czapkę pierwszy raz od 10 lat – śmieje się Halina.
Nowe życie, nowa pewność siebie
Na ślubie córki Halina wyglądała jak inna osoba.
– Mama pana młodego zapytała, jaką perukę noszę. Prawie się popłakałam ze szczęścia, mówiąc, że to moje prawdziwe włosy.
Dziś Halina znów:
- ✓ robi zdjęcia
- ✓ chodzi do fryzjera
- ✓ nosi rozpuszczone włosy
- ✓ czuje się atrakcyjna
– Włosy to nie próżność. To godność. I poczucie, że nadal jest się sobą – mówi.
Jak zdobyć Gutto Max?
Obecnie producent prowadzi kampanię, w której można otrzymać: 🎁 darmową próbkę Gutto Max
Po wypełnieniu krótkiego testu (3 pytania).
Promocja obowiązuje do
Liczba zestawów jest ograniczona.
Zakola się cofają. Serio.
Pierwszy raz od 10 lat nie wstydzę się lustra.
Myślałem, że już za późno. Nie było.